Recenzja 4 tomu Sunstone :)
By: Karolina "Kirhan" Cebula (sunater) 2016.10.08

 

    Czwarty tom „Sunstone” to niewątpliwa niespodzianka dla czytelników, którzy po zakończeniu lektury każdej z poprzednich części serii wzdychali o więcej. Tak się składa, że tym razem otrzymujemy tom zdecydowanie grubszy od poprzednich, co nie tylko cieszy oko, ale także sprawia, że rozkosz czytania się wydłuża. Zauważmy jednak, że objętość tej części nie wynika z nagromadzonej w niej akcji, ale bierze swoje źródło w uczuciach, na których autor postanowił się skupić. Tym samym, większość przedstawionych w tym tomie wydarzeń ma na celu przybliżenie nam tego, co dzieje się w głowach i sercach głównych bohaterek, które do tej pory po prostu szły za ciosem.

    Problem relacji sexfriends od samego początku odgrywał w „Sunstone” bardzo istotną rolę i od czasu do czasu przypominał o sobie z różnym natężeniem. Tym razem powracamy jednak do niego z większą niż dotąd intensywnością, jako że na tym etapie historii, stanowi on dla naszych głównych bohaterek wyczuwalną i widoczną gołym okiem kulę o nogi. Jest niejako murem, przez który Ally i Lisa boją się przeskoczyć, jako że ewentualne niepowodzenie będzie oznaczało bardzo bolesny upadek. Jesteśmy więc świadkami tego, jak tłumione i postrzegane przez pryzmat samego seksu uczucia zaczynają ciążyć, nieprzerwanie o sobie przypominać i powoli przejmować kontrolę nad rozsądkiem, a to już samo w sobie oznacza nie tylko nadchodzącą burzę, ale i zmiany. Niewątpliwie ma to także ogromne znaczenie dla czytelnika, który wciągnięty w wir przedstawionej przez autora historii wręcz nie może doczekać się tego, co zostało dla niego przygotowane.

    Skoro o uczuciach mowa, muszę przyznać, że ten tom „Sunstone” w bardzo interesujący sposób przedstawia jakże powszechny problem, jaki stanowią trudności komunikacyjne w związku. Zresztą, dotyczy to chyba każdej dziedziny naszego życia. Niemniej jednak, w tym wypadku będąca narratorem Lisa uświadamia nam, jak trudno jest czasami powiedzieć szczere, płynące z głębi serca „kocham”, mimo że codziennie wyrzucamy z siebie tysiące mało znaczących słów, które nie mają wpływu na świat i ludzi. Co więcej, zamiast w słowach wyrażać uczucia i myśli, łatwiej przychodzi nam wysyłanie sygnałów, które mają naprowadzić drugą osobę na to, co w danej chwili dzieje się w naszej głowie lub sercu. Wszystko to w prosty sposób prowadzi do nieporozumień, niepotrzebnych kłótni i problemów, których przecież można było uniknąć. Najwyraźniej jednak wszyscy czasami lubimy komplikować sobie życie, czego autor jest w pełni świadom i dlatego pozwala swoim bohaterom na ich własnym przykładzie pokazać nam wszystkim błędy jakie często popełniamy, może nawet nieświadomie.

    Tym, co z całą pewnością odróżnia ten tom „Sunstone” od poprzednich, jest fakt, iż tym razem mamy niepowtarzalną okazję zajrzeć do pornograficznych opowiadań pisanych przez Lisę. Z początku wprowadza to pewien zamęt, jako że tworzona przez dziewczynę fikcja jednocześnie przypomina otaczającą ją rzeczywistość, jej codzienne życie, jak i się od nich różni. Czytelnik potrzebuje więc chwili, aby uświadomić sobie, że to, co czyta nie jest już właściwą historią, ale opowieścią w opowieści, fikcją w fikcji. Istotny wydaje mi się w tym wypadku fakt, iż to właśnie pisane przez Lisę opowiadania stanowią dla Anne pierwsze wprowadzenie w BDSM. W końcu wiele osób właśnie w taki sposób oswaja się z tym światem, co w pewnym sensie zbliża tę bohaterkę do przeciętnego czytelnika i poniekąd pozwala się z nią utożsamiać w czasie tej wyboistej drogi pełnej niedowierzania, strachu, zaprzeczeń i powolnego poddawania się wewnętrznym potrzebom.

    Podsumowując, po szalonych sesjach BDSM, wprowadzeniu nas do tematu oraz przybliżeniu nam głównych i pobocznych postaci, Stjepan Šejić postanowił położyć większy nacisk na uczuciową stronę tworzonej przez siebie historii. Na tym etapie, jego główne bohaterki doskonale zdają sobie sprawę ze swoich uczuć, co niejako wymusza na nich działanie i prowokuje zmiany w ich relacji. Tym samym, czwarty tom „Sunstone” to zgrabny i bogaty w emocje obrót o 180°, który niewątpliwie podbije serca wielu czytelników.