portal
encyklopedia

Comixgrrrlz - komiks kobiecy

WYDAWNICTWO STUDIO JG

WYDAWNICTWO WANEKO

WYDAWNICTWO YUMEGARI

WYDAWNICTWO THE COLD DESIRE

WYDAWNICTWO JPF

WYDAWNICTWO DANGO


Insomniadub

Anime.com.pl

Wishtown

Shima Shop

Recenzja 1 tomu komiksu "Sunstone"
Autor: Karolina "Kirhan" Cebula | Dodał: sunater | Data: 14 grudzień 2015 | 892 odsłon
Tagi:   recenzja   sunstone   waneko    
Kiedy wydawnictwo Waneko ogłosiło  wydanie „Sunstone”, zaskoczyło wielu czytelników, którzy nie spodziewali się wydania tego tytułu, a przynajmniej nie podejrzewali Waneko o tak odważny krok w stronę yuri. W końcu do tej pory wydawnictwo mogło pochwalić się tylko wypuszczanymi od czasu do czasu pozycjami zawierającymi wątek shoujo-ai. A jednak stało się, i oto w naszych rękach znajduje się teraz pierwszy tom wyczekiwanego z niecierpliwością komiksu „Sunstone”. Czy naprawdę było na co czekać? Tego pytania na pewno nie pozostawię bez odpowiedzi.

Lisa i Ally od dawna były świadome swoich niecodziennych, seksualnych upodobań, które pozostawały niezaspokojone od czasu ich odkrycia. BDSM praktykowane w samotności lub z wykorzystaniem nie do końca przydatnego pod tym kątem przyjaciela nie mogło być satysfakcjonującym doświadczeniem, toteż obie kobiety utonęły w mętnych odmętach sieci, gdzie w końcu trafiły na siebie nawzajem. Zwykła internetowa znajomość przerodziła się z czasem w coś na wzór przyjaźni, zaś miesiące rozmów, flirtów i gierek w końcu miały zaowocować spotkaniem twarzą w twarz oraz pierwszym prawdziwym seksem BDSM. Czy upragnione spotkanie będzie spełnieniem marzeń, czy może wielkim rozczarowaniem? I co tak naprawdę przyniesie ze sobą ta wspólna noc? 

Bez wątpienia interesującą stroną „Sunstone”, o której należy wspomnieć już na początku recenzji, jest fakt, iż komiks stanowi obraz pisanej przez jedną z bohaterek książki. To właśnie dzięki temu, jest niejako autobiografią, w której Lisa, ponieważ to o nią chodzi, powraca wspomnieniami do konkretnego interesującego nas punktu w przeszłości. Uważam, że podobny zabieg naprawdę zasługuje na ciepłe słowa, jako że czyni ten tytuł oryginalniejszym i w pewnym stopniu wpływa na jego styl. Co więcej, warto dodać, iż czytelnik nie jest ograniczany przez osobę „autorki”, ponieważ poznaje również myśli innych bohaterów tej historii, a wszystko dzięki temu, że przed rozpoczęciem „pisania”, Lisa zebrała obszerny materiał dotyczący wspomnień innych osób. Fakt ten pokazuje, że Stjepan Sejic tworzył swój komiks z dbałością o szczegóły i starał się dopracować go w sposób pozwalający na uznanie historii ukazanej w „Sunstone” za prawdopodobną. Czegoś takiego naprawdę nie sposób nie docenić.

  Co się zaś tyczy treści tego tytułu, ona również zasługuje na pewne uznanie. Autor nie stworzył komiksu czysto erotycznego, którego bohaterkami są dwie "świeże" lesbijki, ale przede wszystkim położył nacisk na romans. Ukazał rozwijające się uczucieś, którego Lisa i Ally nie przewidziały decydując się na wspólną noc. Ponadto, dał swoim dwóm protagonistkom możliwość powolnego odnajdowania w sobie coraz to większego zainteresowania tą drugą osobą. Czytelnik jest świadkiem tego, jak rośnie odczuwana przez kobiety pasja, jak fizyczne potrzeby docierają do wnętrza i sięgają serca. Co tu dużo mówić, Stjepan Sejic pozwala swoim bohaterkom na miłość i wzajemną adorację, a nie tylko na fizyczną przyjemność i to właśnie ta obecna w komiksie głębia stanowi kolejną niepodważalną zaletę „Sunstone”.

W tym miejscu nie można naturalne zapomnieć o tym, że mamy do czynienia z tytułem poruszającym tematykę BDSM. Nasze bohaterki nie tylko stawiają pierwsze kroki na drodze rozkwitającego dopiero uczucia, ale także przeżywają swoisty „chrzest” BDSM, tracą swojego rodzaju „dziewictwo” w zakresie seksu sado-maso. Jesteśmy świadkami tego, jak z każdą chwilą Ally i Lisa pozwalają wciągnąć się coraz bardziej w ten fascynujący i w pewnym stopniu kontrowersyjny świat bólu i rozkoszy. Co więcej, czytelnik niezaznajomiony do końca z motywem BDSM ma okazję zapoznać się krok po kroku z najważniejszymi regółami „gry” i może zrozumieć osoby, które przejawiają słabość do tego rodzaju „zabaw”. „Sunstone” nie zalicza się więc wyłącznie do komiksów mających rozplalać czytelnika, ale także oferuje nam o wiele więcej, ponieważ ukazuje świat sado-maso nie jako perwersję, ale jako hobby, pasję, zainteresowanie.
Zbliżając się do końca tej recenzji, warto zwrócić uwagę na fakt, iż na końcu komiksu znajduje się stosunkowo obszerne posłowie wzbogacone licznymi ilustracjami. To właśnie w tym miejscu poznajemy historię stojącą za powstaniem tego komiksu oraz możemy rzucić okiem na różnorodne arty przedstawiające nasze dwie bohaterki. Sądzę, że czytelnik uzna ten dodatek za bardzo przyjemne zakończenie tomu, które pozwala nam na poznanie osoby, która stoi za całym „Sunstone”.

  Na sam koniec o szacie graficznej słów kilka. „Sunstone” bez wątpienia jest tytułem miłym dla oka, który wpisuje się w kanony zwyczajnego, raczej dalekiego mandze komiksu. Autor stara się w miarę możliwości zachowywać proporcje ludzkiego ciała, toteż nie znajdziemy tu nienaturalnie wielkich piersi, czy też ogromnych oczu, choć przyznaję, że miejscami nasze bohaterki mogą pochwalić się masywnymi kostkami stóp. Warto zauważyć, że nie mamy tu do czynienia z erotykiem na miarę hentai, toteż nie grozi nam szczegółowe poznawanie anatomii kobiecego ciała. Na pewno należy zwrócić uwagę na pewien szczegół dotyczący kolorystyki tomu, a mianowicie „Sunstone” ocieka pomarańczem, czerwienią i brązem. Zupełnie jakbyśmy spoglądali na całą tę historię przez tytułowy słoneczny kamień. Jak wiele wspólnego w rzeczywistości mają ze sobą barwy komiksu oraz tytuł, może dowiemy się w przyszłości. Na razie jest to interesującą zależnością, którą warto mieć na uwadze.

Podsumowując, „Sunstone” to wartościowy, interesujący komiks, który oferuje czytelnikowi zdecydowanie więcej, niż można było się początkowo spodziewać. To przyjemna historia romantycznego uczucia budowanego na fundamentach sieciowej przyjaźni oraz bezwarunkowym zaufaniu, to także wgląd w świat BDSM oczyma osób siedzących w temacie, a więc pozbawiony czysto perwersyjnej otoczki. Jeszcze raz zadajmy więc sobie pytanie: czy naprawdę było na co czekać? Opowiedź jest prosta. Zdecydowanie tak i dlatego z czystym sercem mogę polecić Wam „Sunstone”.

| Drukuj | |

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować. Zarejestruj lub zaloguj się


Web site powered by PostNuke

All characters and trademarks are property of their respective owner. 'Free Soul' copyright belongs to Ebine Yamaji. All the rest by YURI.PL TEAM.

Antologia Białej Lilii Carciphona Antologia Yuri  Antologia Yuri


wyświetl PostaKonkurs na ko..
 el [30. Mar-12:23]
wyświetl PostaFilmy
 Lou [09. Mar-22:29]
wyświetl PostaKimi Koi Limi..
 Lou [11. Lut-21:54]
wyświetl PostaManga josei?
 Alextash.. [08. Paź-16:50]
wyświetl PostaPulse - Ratan..
 Alextash.. [03. Paź-09:44]

[Wejdź na Forum]


W tej chwili nie ma żadnego użytkownika.


Nowości w encyklopedii. If This Wish Comes True