portal
encyklopedia

WYDAWNICTWO STUDIO JG

WYDAWNICTWO JPF

WYDAWNICTWO DANGO

Comixgrrrlz - komiks kobiecy

WYDAWNICTWO YUMEGARI

WYDAWNICTWO THE COLD DESIRE

WYDAWNICTWO WANEKO


Shima Shop

Anime.com.pl

Insomniadub

Wishtown

RECENZJA 10 TOMU MURCIÉLAGO
Autor: Karolina Cebula | Dodał: sunater | Data: 26 marzec 2019 | 116 odsłon
Tagi:   MURCIÉLAGO   waneko      

Zgromadzone w oceanarium R’lyeh okazy morskiej fauny zostają wzbogacone o siedmiometrowego rekina tygrysiego. Informacja o gigantycznej bestii zostaje podana w wiadomościach, dzięki czemu dociera do Hinako, która postanawia zobaczyć wielkiego rekina na własne oczy. Kuroko zabiera więc swoją niewielką grupę młodych przyjaciółek na wycieczkę do oceanarium, w którym przy okazji ma szansę spędzić trochę czasu sam na sam z Chiyo. Spokój nie trwa jednak długo, ponieważ rekin wypluwa odciętą ludzką rękę, której nie zdążył jeszcze strawić. To wystarcza, by Kuroko rozpoczęła śledztwo.

 



Dziesiąty tom „Murciélago” zaczyna się raczej niepozornie i naprawdę spokojnie, w porównaniu z większością poprzednich części. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że nic przez to nie traci, ponieważ nowa przygoda w uniwersum tej serii od razu zapowiada się naprawdę interesująco. Ot, zupełnie zwyczajny, prywatny wypad do oceanarium z dzieciakami i ukochaną kończy się przed czasem z uwagi na pracę. Na początek chciałabym skupić się jednak na tej pierwszej, bardziej obyczajowej części historii. Mamy bowiem okazję być świadkami romantycznej randki Kuroko i Chiyo. Co w pewnym stopniu zaskakujące, całkowicie zwyczajnej, podczas której nasza główna bohaterka zachowuje się jak normalny człowiek, a nie zboczeniec, wariatka, czy genetycznie podrasowany super-przestępca. To miła odmiana i coś do czego naprawdę mogłabym się przyzwyczaić. Zdecydowanie wolę taką Kuroko, niż tę, z którą mieliśmy do czynienia do tej pory.

Warto zauważyć także, że ogólny klimat historii przedstawionej w tym tomie serii różni się od klimatu ogromnej większości wydanych dotychczas części. Rozdziały “The Deep One”, z którymi mamy do czynienia w dziesiątej odsłonie „Murciélago” przywodzą na myśl kryminał jeszcze silniej, niż „Między mną a niebem” z tomu piątego. Tym bardziej, że mamy okazję obserwować Kuroko podczas pracy typowo policyjnej – zabezpieczanie miejsca znalezienia ludzkiej ręki, przesłuchiwanie świadków, szukanie tropów, próba rozwiązania zagadki, znalezienia mordercy, itd. Wszystko to ma swój własny wyjątkowy urok, który niewątpliwie docenią czytelnicy gustujący w policyjnych kryminałach. Osobiście zaliczam się do tej właśnie grupy, więc nie może dziwić fakt, że ten tom „Murciélago” bardzo mi się podoba. Prawdę powiedziawszy, dzięki temu, że autor skupił się od początku do końca na tworzeniu takiego właśnie klimatu, tom dziesiąty jest naprawdę bardzo dobry od pierwszej do ostatniej strony.

Niewątpliwie interesujący jest także pojawiający się w tym tomie motyw kościoła i ukrytych chrześcijan. Bądźmy szczerzy, część z nas uwielbia kontrowersyjną tematykę, w szczególności tę związaną z religią. A przynajmniej ja mam do niej słabość. Sposób w jaki Yoshimurakana wiąże ze sobą wątek kryminalny oraz temat kościoła jest naturalny i całkiem dobry, ale tym, co pod tym właśnie względem tak naprawdę wzbudza nasze zainteresowanie dziesiątym tomem serii jest podkreślenie faktu, że człowiek dobrowolnie wkłada w ręce obcych i niekoniecznie dobrych ludzi potężną broń, która może być wykorzystana przeciwko niemu – wiedzę na swój temat. Co więcej, autor dodał do tego wszystkiego odrobinę bardzo wyraźnej kontrowersji wiążącej się z relacjami ksiądz-zakonnica, matka-dziecko, które komponują się z całością serii wręcz idealnie.

Na koniec bardzo krótko chciałabym wspomnieć także o Tsuru, a więc uwielbianym przeze mnie detektywie współpracującym czasami z Kuroko. Tak się składa, że choć nie zajmuje on w tym tomie jakiegoś szczególnego miejsca, to jednak poznajemy pierwsze wiążące się z tą postacią tajemnice, a przynajmniej zostajemy na nie naprowadzeni. Choć nie możemy być pewni, czy sekrety Tsuru będą wiązać się ściśle z historią prezentowaną w “The Deep One”, to jednak fakt, że w ogóle pojawiają się jakiekolwiek znaki zapytania odnoszące się do tego bohatera robi swoje i naprawdę wciąga czytelnika w świat tworzonej przez Yoshimurakanę serii jeszcze bardziej.

Podsumowując, dziesiąty tom „Murciélago” to kryminał w czystej postaci. Autor nie zdradza nam wszystkich tajemnic prezentowanej w tym tomie historii, pozwalając nam cieszyć się każdym elementem fabuły przypisanym temu gatunkowi, prowadzącym do stopniowego rozwikłania zagadki. Uważam, że ta odsłona serii jest jak dotąd najlepszą, jako że skupia się od początku do końca na jednym temacie, który autor rozwija i ubogaca o nowe wiadomości oraz sekrety.

| Drukuj | |

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować. Zarejestruj lub zaloguj się


Web site powered by PostNuke

All characters and trademarks are property of their respective owner. 'Free Soul' copyright belongs to Ebine Yamaji. All the rest by YURI.PL TEAM.

Antologia Białej Lilii Carciphona Antologia Yuri  Antologia Yuri


wyświetl PostaReanimacja fo..
 Andrew [11. Mar-17:43]
wyświetl PostaKonkurs na gr..
 Hokusai [08. Lut-14:39]
wyświetl PostaCitrus
 Marik126.. [24. Sty-14:44]
wyświetl PostaPulse - Ratan..
 Alextash.. [27. Lip-10:48]
wyświetl PostaKimi Koi Limi..
 Marmolad.. [27. Cze-21:50]

[Wejdź na Forum]


W tej chwili nie ma żadnego użytkownika.


Nowości w encyklopedii. If This Wish Comes True