portal
encyklopedia

WYDAWNICTWO THE COLD DESIRE

WYDAWNICTWO WANEKO

WYDAWNICTWO DANGO

WYDAWNICTWO STUDIO JG

WYDAWNICTWO JPF

Comixgrrrlz - komiks kobiecy

WYDAWNICTWO YUMEGARI


Insomniadub

Wishtown

Anime.com.pl

Shima Shop

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Grusha
Temat postu: Konwalie We Włosach  PostWysłany: 15-06-2016 - 14:40
new here...
new here...


Dołączył: 07-06-2016
Posty: 2
Skąd: Saturn
(Reklama) Zapraszam do oceny na wattpadzie, gdzie opowiadanie również jest publikowane Smile Możecie tam też zobaczyć okładkę i inne moje twory. (Reklama)



Konwalie We Włosach Rozdział 1

Opis:
Urocza dziewczyna o imieniu Haru przenosi się do nowej szkoły w małym miasteczku. Poznaje tam Kyoumę, która choć z początku była nieśmiała to zaprzyjaźniła się z nową uczennicą. Wkrótce między dziewczynami zaczyna coś iskrzyć.
Czy człowiek może przypominać kwiat?


Spojrzałam w lustro. Ujrzałam uśmiechniętą, promienną twarz zdeterminowanej dziewczyny gotowej do szkoły. Jej włosy splątane były w dwie kitki po bokach, a twarz nieskażona żadnym kosmetykiem. Po chwili patrzenia się w jej piękne, jasne oczy zorientowałam się, że patrzę na na swoją twarz. Odrywając wzrok od swojego odbicia chwyciłam teczkę i ruszyłam do drzwi wejściowych. Gdy znalazłam się za nimi, oślepił mnie blask wiosennego słońca. Przyzwyczajając się do światła moim oczom ukazały się dwa małe drzewka i kilka krzaków kwiatowych oraz mała ścieżka prowadząca do furtki. Przeszłam przez nią i udałam się do szkoły. Zbliżając się do bramy placówki zastanawiałam się nad tym, czy poznam kogoś ciekawego. Chciałam też wiedzieć ile lekcji będę musiała przepisać. Przyjaciele przyjaciółmi, ale muszę starać się o dobre oceny i przyszłość. Wiedziałam już do której klasy miałam się udać i na jakim miejscu usiąść, mimo to czekałam przed swoją salą na nauczyciela, który przedstawiłby mnie całej klasie. W końcu usłyszałam dzwon i ujrzałam nauczyciela języka Japońskiego. Powitałam go po czym weszłam za nim do klasy.

- Witam klasę 1C. Dzisiaj dołącza do was nowa uczennica: Tsuji Haru. Przywitaj się.

- Więc... Cześć! - uśmiechnęłam się - Mam na imię Haru i będę z wami chodzić do klasy! Lubię rzeczy typu Rilakkuma. Mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy!

- To wszystko?

- Tak

- Usiądź na swoim miejscu i wyjmij książki

Po tych słowach ruszyłam do przedostatniej ławki od okna. Dalsza część lekcji była już nieistotna, najważniejsze jest to, że przedstawiłam się bez problemów i nie potknęłam się po drodze do swojej ławki. Już na pierwszej przerwie wokół mnie zebrało się grono ludzi zaciekawionych moją osobą. Natychmiast zaczęli zadawać podstawowe, nudne pytania typu: ,,Gdzie chodziłaś wcześniej do szkoły?", ,,Dlaczego się przeniosłaś?", ,,Czemu akurat ta szkoła?". Byłam podekscytowana i na każde odpowiadałam entuzjastycznie. Starałam się wywrzeć jak najlepsze wrażenie, aby nie zrazić nikogo do siebie. Każdą następną przerwę spędziłam na opowiadaniu o sobie ludziom, o których nie wiedziałam prawie nic. Niektórzy reagowali na moje odpowiedzi wyrażeniami ,,Aww" i uważali mnie za słodką. Wszyscy byli pozytywnie do mnie nastawieni i uważnie słuchali moich opowiadań. Przez nich ledwo tknęłam drugie śniadanie! Ale przynajmniej poznałam prawie wszystkich moich znajomych z klasy. Zostałam ciepło przyjęta, więc zrobiło mi się ciepło na sercu. Byłam szczęśliwa, bo udało mi się zyskać tak dobry start.

Następny dzień nie był zbyt niezwykły. Po prostu rozmawiałam z jakimiś dziewczynami o Kyary Pamyu, mojej ulubionej piosenkarce. Zafascynowały się moimi upodobaniami. Wszystko co posiadałam było urocze, wszystko co lubiłam było urocze i sama byłam niesamowicie urocza. Nie mogły zrozumieć skąd u mnie tyle pozytywnej energii.

Cały weekend przepisywałam notatki i uczyłam się. Miałam trochę materiału do uzupełnienia. Na szczęście dałam sobie radę i wytrwałam. Przede mną był cały tydzień zapewne pamiętnych zdarzeń. Niedzielnym wieczorem, czytając mangę shoujo, zastanawiałam się czy znajdę w mojej nowej szkole jakiegoś chłopaka. Pomyślałam, że miło byłoby się do kogoś przytulić od czasu do czasu i móc z kimś porozmawiać zupełnie szczerze. Wyobrażam sobie niskiego, zabawnego chłopaka patrzącego na mnie szerokimi oczami. Nie wiem czemu, ale nigdy wcześniej nie czułam takiej potrzeby posiadania kogoś przy sobie. Moim marzeniem było codzienne przytulanie się do kogoś ciepłego.



Poniedziałek zaczął się niepozornie. Po porannym apelu ruszyliśmy na zajęcia. Na pierwszej przerwie podziękowałam koleżance za zdjęcia lekcji do odpisania. Na drugiej przerwie podeszła do mnie dziewczyna siedząca po drugiej stronie klasy. Była dość wysoka. Miała długie, chude nogi dzięki którym wspaniale się prezentowała. Miała długie, czarne włosi i spokojne, brązowe oczy. Była piękna. Zdziwiłam się, że przywitała się dopiero dzisiaj, a nie w piątek czy w czwartek, kiedy to bułam jeszcze zupełnie nowa. Sprawiała wrażenie nieśmiałej i małomównej, jednak chciała wymienić ze mną kilka zdań.

- Cześć... - odezwała się znad mojej ławki - mogę się dosiąść?

- Oczywiście! Siadaj! - powiedziałam.

Dziewczyna postawiła obok mnie krzesło i zaczęła:

- Jesteś Tsuji, racja?

- Tak, tak to ja

- Ja nazywam się Nishi Kouma i bardzo chcę cię poznać...

- Nie musisz się jąkać! Jestem miłą osobą

- Uh...mm... - skierowała swój wzrok ku dołowi.

- Hej spokojnie!

- Heh... tak... chciałam zapytać... bo słyszałam czyjąś rozmowę... czy ty lubisz... kyary...?

- Tak! To moją ulubiona śpiewaczka! Kocham jej piosenki

- J-ja też ją lubię...

- Wooow! Mamy już coś wspólnego! Widzisz? Tonie takie trudne!

- Mm...

- Coś nie tak?

- Czuję się nieswojo...

- Trzeba cię rozbawić! Pomyślmy... hm... o! Popatrz na Okadę. Jestem pewna, że za chwilę zrobi coś głupiego...

Obie spojrzałyśmy na chłopaka z pierwszej ławki. Po chwili wyjął swoje bento i zaczął momentalnie pożerać zawartość pudełka. Jego pałeczki ruszały się ekspresowo w górę i w dół. Zaczęłyśmy się śmiać.

- To zabawne! - powiedziała Kouma przez śmiech.

- W końcu się uśmiechnęłaś! - powiedziałam dumnie.

Zadzwonił dzwon i dziewczyna wróciła na swoje miejsce jak reszta uczniów. Zaintrygowała mnie. Była zupełnie inna niż wszyscy z klasy. Pomyślałam, że mogłaby być moją najlepszą przyjaciółką, gdyby tylko obie włożyłybyśmy w to trochę pracy. Nie odzywała się wiele, czym bardzo mnie zaniepokoiła, ale pomyślałam, że jest nieśmiała na tyle, że nie chce ze mną dużo rozmawiać. Wydaje mi się, że jest poważną dziewczyną. Widzę to po jej zachowaniu. Jej rzeczy mają jednolite kolory. Brakuje im naklejek i wisiorków! Em... Wracając... Następnego dnia ośmieliła się do mnie. Na każdej przerwie rozmawiałyśmy o moim starym domu.

- Na prawdę mieszkałaś w Tokyo?

- Tak! To piękne miasto, ale zatłoczone i głośne

- Słyszałam, że na ulicach jest pełno sklepów

- Nigdy nie byłaś w Tokyo?

- Nie...

- Nie mieliście żadnej wycieczki?

- Dużo chorowałam...

- Rozumiem...

- To prawda, że mangi są tam o połowę tańsze?

- Nie. To zależy od sklepu. Czytasz mangi?

- Tak, najbardziej lubię... shoujo...

- Ja też! Uwielbiam to!

- Um... Tak...

- Coś nie tak?

- Nie, nie, wszystko w porządku

- Tak jak mówiłam... przeprowadziłam się tu,ponieważ mieliśmy z rodziną dość głośnych miast i wielkich szkół

- Chciałabym mieszkać w Tokyo...

- Szybko byś się rozmyśliła! Tu jest o wiele lepiej! Tyle przyrody... Wszędzie rosną jakieś drzewa i kwiaty. Od kiedy tu mieszkasz?

- Od kiedy pamiętam. Znam to miejsce na wylot

- Super

- Czasami lepiej o czymś nie wiedzieć

- Uuu... lubię takie smaczki!

Postanowiłyśmy wracać razem do domu. W pewnym momencie zobaczyłam na wzgórzu altaknę oplecioną pnączami. Zaciekawiła mnie, więc zapytałam o nią Nishi.

- Co tam jest?

- To stara altana. Zadko przychodzą tam ludzie. Dalej jest piękny ogród konwaliowy. Lubię się tam kryć gdy jest mi smutno...

- Może kiedyś wybierzemy się tam razem?

- Może...

Doszłyśmy do punktu, gdzie nasze drogi się rozchodziły. Poszłyśmy w swoje strony. Patrzyłam na jej oddalającą się sylwetkę. Zgrabnie poruszała swoimi długimi nogami znikając za rogiem. To było dziwne... Jeszcze nigdy się tak nie czułam... Jakby... Błyszczała w słońcu...

---
Nie wiem czy publikować tu całe opowiadanie, ponieważ będzie ono długie. Na razie rzucam pierwszym rozdziałem, bo tylko ten mam przepisany na komputer.
Jakie są wasze wrażenia? Od razu mówię, że nie będzie to przesłodzona historia (tak myślę ^^")
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie GMT
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat



Web site powered by PostNuke

All characters and trademarks are property of their respective owner. 'Free Soul' copyright belongs to Ebine Yamaji. All the rest by YURI.PL TEAM.