portal
encyklopedia

WYDAWNICTWO YUMEGARI

WYDAWNICTWO WANEKO

WYDAWNICTWO STUDIO JG

WYDAWNICTWO DANGO

WYDAWNICTWO THE COLD DESIRE

WYDAWNICTWO JPF

Comixgrrrlz - komiks kobiecy


Anime.com.pl

Insomniadub

Wishtown

Shima Shop

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
sunater
Temat postu: Puella Magi Madoka Magica  PostWysłany: 14-09-2013 - 19:33
soldier of fortune


Dołączył: 01-06-2008
Posty: 1487
Skąd: Śląsk
Jako że zbliża się termin wydania DRUGIEGO tomu Puella Magi Madoka Magica przez wydawnictwo Waneko, a u nas jak do tej pory cisza zakładam temat dotyczący tej pozycji. Co sądzicie o tym tytule ? Na ile wydaje wam się zasadne umieszczenie go w kategorii "yuri" ? Dla mnie osobiście zarówno manga jak i anime były "nie do przełknięcia" z powodu swojej lolitowatości (nie cierpię dzieci w każdej "postaci"). Niemniej jednak są osoby które nie podzielają moich uprzedzeń. Chętnie wysłucham ich argumentów Smile
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Rouko
Temat postu: Puella Magi Madoka Magica  PostWysłany: 14-09-2013 - 22:23
badass grumpy witch


Dołączył: 21-08-2010
Posty: 405

Hmm.. jakby to... za słodkie.. w pierwszym tomie pod yuri jestem w stanie podciągnąć cały jeden kadr... cienki ten tom poza tym Razz i ogóle... nie, mowę mi odjęło. Przeczytałam z nudów. My chyba zgodni co do Madoki Very Happy

_________________
"Nadzieja jest matką głupich, co nie przeszkadza jej być uroczą kochanką odważnych"
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 14-09-2013 - 23:25
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Jestem po dwóch odcinkach anime i jak narazie ogląda się sympatycznie. Ale do tego trzeba mieć nastrój. Bohaterki istotnie wyglądają jak dzieci z dużym biustem, to wkurza najbardziej, a można im było nieco wyostrzyć rysy twarzy i już byłoby lepiej... Ta ilość kokardek i falbanek też jest straszna. Ale podoba mi się jak na razie scenariusz. I Kyube - jest taki uroczy ^^ Szkoda, że Homurę zrobili taką do bólu stereotypową - koniecznie musi być absolutnie we wszystkim najlepsza, i koniecznie cała szkoła musi się do niej ślinić. Ale ogólnie bardzo mi ona przypomina (i wyglądem i zachowaniem) Ekaril z Blue Drop.
Zupełnie nie przekonuje mnie tylko sposób ukazania walki z "wiedźmą" - co to ma być? Jakieś nakładane na siebie abstrakcyjne wycinanki z głowami z wąsami unoszącymi się na motylach - David Lynch wysiada XD Opening bardzo wyraźnie sugeruje możliwe yuri w dalszych odcinkach, one się tam praktycznie całują. Dialogi w szkole też są jednoznaczne. Oby to tylko nie było takie yuri jak w Utenie - ostatnia sekunda ostatniego odcinka albo w napisach.

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
smok
Temat postu:   PostWysłany: 14-09-2013 - 23:48
yin
yin


Dołączył: 08-05-2011
Posty: 74
Skąd: Wrocław
AAaaaachhhh!!! Godokaaaaa!!!! Znaczy się, Madoookaaaa!!!
Widziałam! Nawet dwa razy! Łaaaaa!!! Uh, all these feels...
Na początku bardzo sceptycznie podchodziłam do tytułu, a bo to mahou shoujo, cukierkowe i mdłe.
Ale.
Zmiażdżyło mnie. Totalnie. Szczególnie odcinek 10. Płakałam rzewnymi łzami.
Takie motywy ubóstwiam najbardziej. Uh! Aż bym chciała coś więcej napisać, nooo, ale, że Wy jeszcze w tyle, to poskromię me emocje, jeszcze trochę.
Powiem Wam tak. Podczas drugiego seansu z Madoką, tak inaczej się na to patrzy, wszystko z zupełnie innej perspektywy, dokładnie z perspektywy innej głównej bohaterki.
Ogólnie, jeśli chodzi o Madokę, to fandom yuri jest ogromny. Przeogromny. Serio.
Do tego na jesień wychodzi trzecia! kinówka.
Jaaaa!!! Sama nie wiem, co mam pisać. Mam natłok myśli jeśli chodzi o Madokę. Może jutro bardziej na trzeźwo coś skrobnę.
A muzykę skomponowała, na pewno Wam już znana, Yuki Kajiura!

A! I taka ciekawostka. Ostatni odcinek Madoki został wyemitowny w Japonii w Wielki Piątek Wink. Przypomnijcie sobie o tejże ciekawostce oglądając owy :>

Także, brnijcie dalej! To po seansie/lekturze pogadamy sobie więcej Twisted Evil

Alteno. Homurcia może na pierwszy rzut oka tak wygląda, ale to z czegoś wynika Very Happy! Już, cicho-sza, nic nie mówię xD, oglądaj!

_________________
My Anime List Tumblr


Ostatnio zmieniony przez smok dnia 14-09-2013 - 23:52, w całości zmieniany 1 raz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 14-09-2013 - 23:51
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
AAAAAAAAAAAAAA!!! A zastanawiałam się, czy to nie była Kaiura jak dzisiaj oglądalam. Tak mi pewne brzmienia znajome się wydawały... No proszę. Zapomniałam wspomnieć, że muzyka podoba mi się bardzo, teraz wiem dlaczego ^^
Co do dalszego ciągu, daj mi parę dni, to porównam wrażenia Smile

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
GRS
Temat postu:   PostWysłany: 17-09-2013 - 17:37
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 24-09-2011
Posty: 349

Jakieś ślady yuri można dostrzec może w zapowiedziach kinówkowych, ale serio, dla mnie bohaterki są po prostu ciut za młode, żeby je seksualizować i wrabiać w tego rodzaju relacje.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 25-09-2013 - 22:33
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
No dobrze, to piszemy. Obejrzałam serię oraz dwie kinówki (są streszczeniem serii, więc w sumie wychodzi na to samo).

Po pierwsze, z góry uwaga - będą SPOILERY. Nie czytać, jak ktoś chce
obejrzeć i zostać zaskoczonym.

Motto świata "Madoki" powinno brzmieć "Nie wszystko dobre, co białe i
puchate." Wink

Przez pierwsze dwa odcinki akcja rozwija się dosyć powoli i standardowo,
niczym początek Sailor Moon. Do tego bohaterki, i tu zgadzam się z wieloma opiniami, że jest to dużą wadą "Madoki", wyglądają jak dziesięciolatki. Te zaokrąglone buzie, lolitkowe stroje... Od nadmiaru kokardek i falbanek może się naprawdę zrobić niedobrze i to anime jest niestety tego przykładem.
Najwyraźniej jednak Japończycy nadal uważają, że tego typu style u
gimnazjalistek są trendy, no cóż.
Warto jednak ten wygląd przecierpieć, bo fabuła bardzo szybko zaskakuje i tworzy przedziwny konflikt pomiędzy zewnętrzną cukierkowatością, a tym co się naprawdę dzieje.
W serię wsiąkłam po obejrzeniu trzeciego odcinka. Wtedy bowiem
stereotypowość a la Sailor Moon poleciała na wakacje co najmniej na księżyc i na szczęście już nie wróciła. Najpierw urzekło mnie pierwsze postawione w serii filozoficzne pytanie: Co warte jest zaryzykowania dlań życia? Pytanie stopniowo przeradza się w "za co warto oddać życie?", a potem "za co/kogo warto oddać duszę?". I czy w ogóle warto. Przed tymi kwestiami zostają postawione główne bohaterki i odpowiedź na nie bynajmniej nie jest tak łatwa i jednoznaczna, jak żeśmy to nieraz oglądali u naszej ulubionej Usagi Tsukino i jej przyjaciółek. Tutaj tytułowa postać, Madoka, całą przygodę zaczyna również w wieku czternastu lat, ma różowe włosy i piskliwy głos oraz sposób bycia, który kojarzy mi się trochę z Chibi-Usą, a trochę z Nagisą ze Strawberry Panic, niemniej wykazuje ona zdumiewającą (w porównaniu zinnymi postaciami tego typu anime) asertywność jeśli chodzi o ślepe poddanie się magii, zewnętrznym mocom i rozmaitym ludzkim i nie tylko wpływom.
Oczywiście pewna przewidywalność pozostaje. Oglądający nie mają wątpliwości, że Madoka prędzej czy później będzie musiała przyjąć kontrakt, jednak pytanie "co się stanie potem" pozostaje kwestią otwartą aż do samej końcówki, która mnie nie zawiodła, pomimo małego, ale oczywistego dosyć ukłonu ponownie w stronę Sailor Moon.

Fascynuje mnie postać Cuubey'a. Mały puchaty i w sumie słodki (ten arcy-
puszysty ogon!!! :3 ), ale z czasem coraz bardziej niepokojący stworek z
kosmosu jest jednym z najsilniejszych aspektów anime. Nie pokuszę się jak inni o porównania do Doktora Fausta i tym podobnych, bo mi osobiście Cuubey skojarzył się po pierwsze z Jokerami z jednej książki Pratchetta. Z drugiej z nieco bardziej okrutną wersją Q ze Star Treka. Zauważyłam, że w większości opinii na innych forach uważany jest za absolutnie złego. Nie zgadzam się z tym. Cuubey jest kosmitą nie rozumiejącym czegoś takiego jak emocje. Kieruje się zimną, nie ulegającą niczemu logiką i jego intencje są boleśnie proste - "pozyskać energię dla wszechświata". Koniec filozofii. Nie ma zła tam, gdzie nie ma emocji. A że ludzie uważają inaczej, to ich problem. Moimi ulubionymi odcinkami są te, w których Cuubey wyjaśnia Madoce coraz to dalsze szczegóły kontraktu. Ta logika, chociaż przerażająca, ma w sobie jednocześnie coś fascynującego - to sposób myślenia istot tak różnych od ludzi, że osądzanie ich wedle ludzkich kryteriów nie ma najmniejszego sensu. Naturalnie główna bohaterka sprzeciwi się tej logice i cały proces przemieni, to akurat należy do przewidywalnych części serii. Jednocześnie efekt jej życzenia nie jest, jak się obawiałam, cukierkowy i banalny, odpowiada przy tym przynajmniej na jedno pytanie, postawione na początku - najważniejsze jest ocalenie duszy. Nie ciała. Duszy. I chyba właśne za tę puentę tak to anime uwielbiam.

Kolejna postacią, którą zapamiętam z pewnością na długo, jest Homura. Ta na początku również sprawiająca wrażenie wyciętej z Blue Drop, stereotypowej dla shoujo nowej uczennicy, która jest super-hiper-cool-tajemnicza-mroczna-i-jeszcze-bardziej-emo, ale nawiązuje oczywiście przyjaźń z główną bohaterką okazała się... No właśnie. Historia Homury była niezwykle wzruszającym zaskoczeniem. Powoduje tym samym, że nie dziwi mnie przyporządkowywanie tego anime do gatunku yuri.
I tu zaczyna się kolejny problem. Co rozumiemy przez yuri? Od razu zaznaczam teraz, pal licho definicje. Co fandom ODCZUWA jako yuri? To bowiem tak naprawdę decyduje o tej kategoryzacji. Jeżeli ktoś do nadania liliowej definicji potrzebuje choćby sugestii erotyki, tego z pewnością w Madoce nie znajdzie. Tu nie ma mowy o seksualizowaniu postaci. W tym anime bohaterowie nie myślą i nie czują w tych kategoriach. Kolejny powód, dla którego to anime uwielbiam, cudownie jest odpocząć od przesiąkniętego kultem ciała świata gdzieś, gdzie liczy się przede wszystkim duch. Rozpisałam się, gomene^^ Do rzeczy więc. Relacja Homury do Madoki w moim odczuciu jest emocjonalno duchowym yuri. Możnaby teraz rozpocząć długą dyskusję, co jeszcze jest przyjaźnią, a co miłością - i czy przypadkiem czasami nie przeplatają się one w jedno, kiedy poświęcenie się dla drugiej osoby jest absolutne?

Pozwolę sobie znowu na wredną (Razz) dygresję. Jak to możliwe, że uznaje się za klasykę yuri coś takiego jak Utena i Anthy (przypomnimy: jedna główna bohaterka lata za facetami przez wszystkie odcinki, a druga robi im za prześcieradło i seks zabawkę) tylko dlatego, że całują się one przez kilka sekund odstatniego odcinka, a nie uznaje się takiej serii jak Madoka, kiedy okazuje się, że jedna bohaterka poświęca długoterminowo całe swoje życie drugiej... Cóż, pewnych rzeczy nie zrozumiem nigdy ^^

Czy to tylko ja to widzę, czy postać Kyoko wydaje się kopią Asuki z Evangeliona? Na początku irytująca, pod koniec zyskała sobie moją sympatię.

Najmniej emocji wzbudził chyba wątek Sayaki, pewnie dlatego, że był
najbardziej stereotypowy i przewidywalny do bólu. Podoba mi sie postać matki Madoki i odwrócenia ról w domu. Japończycy ukazują rodzinę, gdzie mamy równouprawnienie płci? No proszę, co za postęp.
Nieco kontrastuje z tym ta dziwna nauczycielka ze szkoły mająca jakąś obsesję na punkcie jajecznicy. Tego wątku akurat jakoś nie pojmuję - za głupie na element komediowy, a puenty tam za Chiny nie widziałam XD
Gdzieś w postach wyżej wyraziłam już zachwyt nad muzyką Yuki Kaiury. Cudownie wpasowuje się w psychodelliczność tej serii.

Teraz co mnie razi od srony technicznej. Animacja labiryntu wiedźm. Nie kupuję tego. Wiem, że są głosy, że to taki efekt artystyczny, oddający całą "Twin Peaksowską" psychodelę, mnie to nie przekonuje, rysownicy zwyczajnie poszli na łatwiznę i zamiast wysilić się na efektowną animację (ponownie przytoczę Sailor Moon, tam takie rzeczy bowiem wychodziły całkiem nieźle), użyli jakichś gazetowych wycinków i ponakładanych kawałków papieru - i zamiast efektownych walk mamy nie wiadomo co. Szkoda. Odebrało to moim zdaniem wiele możliwości wywołania u widzów mocniejszych wrażeń. Ale może komu innemu się to podoba XD
Chciałabym też, aby tła były nieco mniej statyczne. Rozpuściły mnie pewnie najnowsze produkcje, ale jak za plecami bohaterki widzę np. las, to chciałabym aby gałęzie drzew kołysały się z wiatrem. Producenci wykonali jedynie dobrą robotę przy animacji wody. Wszelkie ujęcia morza itp. są prześliczne.

To chyba wystarczy ^^

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Soniasonia
Temat postu:   PostWysłany: 27-09-2013 - 22:13
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 10-10-2009
Posty: 416

Altena napisał:
Pozwolę sobie znowu na wredną (Razz) dygresję. Jak to możliwe, że uznaje się za klasykę yuri coś takiego jak Utena i Anthy (przypomnimy: jedna główna bohaterka lata za facetami przez wszystkie odcinki, a druga robi im za prześcieradło i seks zabawkę) tylko dlatego, że całują się one przez kilka sekund odstatniego odcinka, a nie uznaje się takiej serii jak Madoka, kiedy okazuje się, że jedna bohaterka poświęca długoterminowo całe swoje życie drugiej... Cóż, pewnych rzeczy nie zrozumiem nigdy ^^

Mówiąc o "Utenie" w kategorii yuri, ludzie zwykle mają na myśli wątek Juri Arisugawy. A Anshi i Utena całują się na końcu filmu, nie serii. Tam Utenę od samego początku otacza niejednoznaczna aura chłopczycy - jest bardziej podobna do Juri z serii niż siebie samej z tegoż źródła. Przy okazji, Juri w filmie wygłasza bardzo dwuznaczne uwagi do Mikiego...
Cytat:
Czy to tylko ja to widzę, czy postać Kyoko wydaje się kopią Asuki z Evangeliona? Na początku irytująca, pod koniec zyskała sobie moją sympatię.

Hmm, raczej nie. Kyoko jest tsundere. Asuka była dużo bardziej wredna, a momentami wręcz okrutna. Kyoko to przy niej wzór stabilności. Natomiast relacja między Madoką i Homurą skojarzyła mi się z tą między Shinjim i Kaworu. Zwłaszcza, iż filmowy re-make serii oraz mangowy spin-off "Gakuen Datenroku" sugerują, iż Kaworu robi to samo, co Homura...
Cytat:
Najmniej emocji wzbudził chyba wątek Sayaki, pewnie dlatego, że był
najbardziej stereotypowy i przewidywalny do bólu.

To w anime. W mangowej adaptacji punkt ciężkości jej desperacji został przełożony z nieszczęśliwej miłości na przerażenie faktem utraty człowieczeństwa. Natomiast w "Different Story" wątek został niemal zupełnie pominięty, a desperacja Sayaki wynika z faktu, iż nie potrafi ona dorównać pozostałym czarodziejkom.
Cytat:
Teraz co mnie razi od strony technicznej. Animacja labiryntu wiedźm. Nie kupuję tego. Wiem, że są głosy, że to taki efekt artystyczny, oddający całą "Twin Peaksowską" psychodelę, mnie to nie przekonuje, rysownicy zwyczajnie poszli na łatwiznę i zamiast wysilić się na efektowną animację (ponownie przytoczę Sailor Moon, tam takie rzeczy bowiem wychodziły całkiem nieźle), użyli jakichś gazetowych wycinków i ponakładanych kawałków papieru - i zamiast efektownych walk mamy nie wiadomo co. Szkoda. Odebrało to moim zdaniem wiele możliwości wywołania u widzów mocniejszych wrażeń. Ale może komu innemu się to podoba XD

Też tak myślę.
Cytat:
Producenci wykonali jedynie dobrą robotę przy animacji wody. Wszelkie ujęcia morza itp. są prześliczne.

Nie wiesz, jak wygląda dobrze zaanimowana woda. Wink Ową zobaczysz w "Macross Zero".

_________________
Bez ładu i składu XD
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
GRS
Temat postu:   PostWysłany: 14-10-2013 - 12:51
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 24-09-2011
Posty: 349

http://waneko.pl/?p=2958 - okładka trzeciego tomu "Madoki", premiera to początek listopada. Ważniejsza wiadomość jest taka, że prawdopodobnie będą kolejne serie mangi w Polsce. Z tego co wiadomo, to pierwszą ma być "Madoka Magica: Different Story".
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
smok
Temat postu:   PostWysłany: 27-10-2013 - 22:15
yin
yin


Dołączył: 08-05-2011
Posty: 74
Skąd: Wrocław
wczoraj wyszła trzecia kinówka, na necie spoilerów, że hu-hu i trafiłam na obrazek, który doprowadził mnie do bólu brzucha ze śmiechu

zobaczcie jacy są szczęśliwi, wreszcie zobaczą swoje ulubione bohaterki, tyle czekania. są podjarani, że ho-ho


po seansie ból, rozpacz i zgrzytanie zębów


i komentarz:

Here we see two fans of Madoka before they’ve seen the third film, notice how happy they look.

Then we see the after photo, what could have happened to make them go from happy to this!?

Serio, po przeczytaniu niektórych spoilerów, mogę nie przeżyć seansu:P

_________________
My Anime List Tumblr
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
GRS
Temat postu:   PostWysłany: 28-10-2013 - 12:53
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 24-09-2011
Posty: 349

Biorąc pod uwagę, że minie jakieś pół roku co najmniej, zanim film trafi do sieci, sam omijam spoilery do tej kinówki bardzo szerokim łukiem. To co było na trailerach, starczyło i nieco już zdradzało, ale nie lubię sobie psuć seansu. Acz ciekaw jestem, czy i jak rozwinęli wątek MadokaxHomura.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Soniasonia
Temat postu:   PostWysłany: 28-10-2013 - 20:37
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 10-10-2009
Posty: 416

Pod spodem spoiler-nie spoiler, tj. z czym mi fabuła się kojarzy
Fabuła jest "przeszczepiona" z kucykowego fanfika "Pony Point of View Series", włącznie z terminologią i motywacjami głównego antagonisty O.O

_________________
Bez ładu i składu XD
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
smok
Temat postu:   PostWysłany: 08-11-2013 - 19:49
yin
yin


Dołączył: 08-05-2011
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Ołłłł hołly sziet!!!!!! Trzeci film Madoki jest brany pod uwagę do Oscara 2014!!!!!

http://variety.com/2013/film/awards/oscars-19-films-submit-for-feature-animation-oscar-1200798376/

_________________
My Anime List Tumblr
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
GRS
Temat postu:   PostWysłany: 10-04-2014 - 16:58
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 24-09-2011
Posty: 349

Waneko pokazało okładkę polskiego wydania "Puella Magi Madoka Magica: different story": http://waneko.pl/wp-content/uploads/2014/04/MadDS1-jacket3-e1396873272889.jpg
Premiera piątego maja, a jak się dobrze sprzeda, to pewnie dostaniemy Oriko (więcej o niej tutaj ) jako następną, choć przy tej ilości mang, które już wyszły z tego uniwersum, będzie w czym wybierać. Kto wie, może nawet "Homura's Revenge" dostaniemy kiedyś w Polsce?
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Soniasonia
Temat postu:   PostWysłany: 13-04-2014 - 18:34
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 10-10-2009
Posty: 416

Ja bardziej się cieszę na to (oczywiście, swoje opowiadanie już wysłałam): http://waneko.pl/?p=3615

_________________
Bez ładu i składu XD
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 02-01-2016 - 14:23
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
No dobrze. W ramach świętowania Nowego Roku, obejrzałam "Rebellion" i chciałabym się podzielić wrażeniami. Postaram się nie spojlerować za bardzo, ale to raczej trudne ^^

Po pierwsze - to film tylko dla tych, co obejrzeli poprzedni. Cała pierwsza połowa flmu opiera się na przeciwstawieniu świata z Rebellion światowi z końcówki poprzedniego - tutaj widz ma mieć wielką kropelkę i jeszcze większy znak zapytania "ale jak to? przecież..." I nic się nie zgadza. Od początku myślimy, że to wszystko, co się dzieje, jest przecież niemożliwe bo... (tu wstawić końcówkę poprzedniego filmu). Moje pytania były więc: czy to wersja alternatywna? Flashback? Coś się tu nie zgadza.
No i właśnie, tu musiałabym zespojlerować, i poniekąd już to zrobiłam. Przeczytałam gdzieś w sieci, że ten film jest sequelem, o którym nie wiedzieliśmy, że jest potrzebny - do wyjaśnienia obu filmów. I to jest prawda.
Anime wbija w fotel, jak ktoś lubi surrealizm, Lyncha w wersji japońskiej, sporą dozę absurdu kojarzącą się mi nadal nieco z teatrem kukiełek z Uteny. Co ciekawsze jednak, o ile drażniło mnie to dwa lata temu przy poprzednim filmie, tak tutaj jakoś dziwnie pasowało. Symbolika i szczególiki ukryte w tłach, w takiej ilości, że warto nieraz kliknąć na pauzę, aby lepiej przyjrzeć się dziwnym twarzom migającym podczas walk, wszystko ma znaczenie. Nawet poruszający się rytmicznie puchaty ogon Cuubeya (warto wsłuchać się w to, co mówią dziewczyny, kiedy ogon przestaje się poruszać ^^). Słowem, anime jest dziełem sztuki, ma tyle smaczków, symboliki, warstw, że dla wielbiciela gatunku jest to istna duchowa uczta. Do tego wszystkiego BOSKA muzyka Yuki Kaiury, która, już się zachwycałam rzy poprzednim, ale tutaj czuło się, że to ścieżka dźwiękowa spaja wszystko w całość. Majstersztyk.
Absurdalne poczucie humoru i nauczycielka od jajecznicy też się pojawiają, co ciekawe jednak, w tym filmie ich absurd pasuje do ogólnej... erm... rzeczywistości, co więcej, wyjaśnia absurd filmu poprzedniego, bo skoro manipulujemy czasem, to...
Z całego serca polecam wszelkim artystycznym duszom.

Jako, że to forum yuri, wypada przyjrzeć się i od tej strony. Właściwie mogłabym potwierdzić to, co napisałam dwa lata temu, to głębokie, duchowe yuri, gdzie jedna bohaterka jest całkowicie oddana drugiej... na swój specyficzny sposób, a głębia tego oddania również wbije w fotel. Ale tylko tych, co nastawieni są na emocje, nie erotyczne aluzje, bo tych tutaj nie ma.
Madoka to pierwsze anime od lat, które nabędę na dvd.

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Shizuka
Temat postu:   PostWysłany: 07-01-2016 - 11:59
almost yang
almost yang


Dołączył: 15-02-2011
Posty: 81

Ależ mnie przekonałaś do obejrzenia tego filmu Alteno! Po przeczytaniu mangi o tym samym tytule, stwierdziłam że szkoda mojej młodości na przeżywanie ponownie filmu, jednak z tego co piszesz wynika, że wrażenia mogą być podobnie różne jak podczas czytania szóstego tomu Utenu oglądania filmu'na jego podstawie'. Zatem w wolnej chwili zabiorę się za seans i podzielę wrażeniami Wink
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie GMT
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat



Web site powered by PostNuke

All characters and trademarks are property of their respective owner. 'Free Soul' copyright belongs to Ebine Yamaji. All the rest by YURI.PL TEAM.