portal
encyklopedia

WYDAWNICTWO DANGO

WYDAWNICTWO JPF

Comixgrrrlz - komiks kobiecy

WYDAWNICTWO THE COLD DESIRE

WYDAWNICTWO STUDIO JG

WYDAWNICTWO WANEKO

WYDAWNICTWO YUMEGARI


Anime.com.pl

Insomniadub

Wishtown

Shima Shop

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Altena
Temat postu: Pieta  PostWysłany: 28-09-2013 - 19:08
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Zachęcona ostatnio dyskusjami na fandomowych portalach i recenzjami m.in. z Tanuki.pl zabrałam się za przeczytanie tej mangi. Jeżeli coś mnie zaskoczyło, to to, jak skrajnie róznie odebrałam całość od opisów prawie wszystkich chyba komentujących, tym bardziej jestem ciekawa, czy ktoś z forum yuri już to czytał i jakie ma wrażenia.

Uwaga, będą spoilery

Przede wszystkim - dwutomowa manga opisana została jako drama, ciężka, depresyjna (było kilka opinii od płaczących nad pierwszym tomem czytelniczek), którą należy przeczytać etapami, bo całości naraz nasz wrażliwy na tragedie bohaterek mózg nie wytrzyma... Z tym nastawieniem zabrałam się za czytanie dziś rano. Skończyłam jakieś pół godziny temu i jedyne co mi dolega to bolące oczy od czytania online XD
Nie wiem, może naprawdę się zestarzałam i tego typu melodramaty (a przynajmniej te opowiedziane z patosem w stylu "Ani z Zielonego Wzgórza") mogą w stanie poruszyć odbiorców o jakieś dziesięć lat młodszych, które niczego naprawdę tragicznego w życiu nie doświadczyły, ale już nie mnie. Może, gdyby to była książka, gdyby psychologicznych opisów było więcej, a bohaterkę moglibysmy nieco głębiej poznać. Obie bohaterki znaczy się, bo ta druga została w znaczacym stopniu zaniedbana przez autorów. Skupili się bardzo na Rio, zrobili całkiem silną postać psychopatycznej macochy, ale o drugiej dziewczynie napisali ledwie kilka zdań, sugerując poważne zaburzenia emocjonalne na tle rodziców i agorafobii, ale kompletnie nie wgłębiając się w wątek. Tnąca się Rio wzbudzała jedynie irytację i ani jej podrywanie koleżanki a la Haruka Tenou z poczatku Sailor Moon S, ani odgrywanie psychopatycznego dzieciaka z borderline nie robi wrażenia. Całość wygląda raczej jak zapowiedź wysoce toksycznego związku w stylu "znowu się potnę jak tylko opuścisz mnie choćby na chwilę" - taka partnerka wykończy dziewczynę maksymalnie po kilku latach i potrzebny jej raczej zespół dobrych psychiatrów, a nie związek. Dlatego też historia z tej strony wydaje mi się kompletnie nierealna. (Swoją drogą, zabiła mnie scena z końca 1 tomu, jakby ktoś w rzeczywistości podniósł w taki sposób osobę, która skoczyła z któregoś tam piętra na chodnik, dobiłby ją niewątpliwie - złamanie kręgosłupa na 100% XD )

Owszem, Pieta wyróżnia się na tle innych pozycji yuri także pozytywnie. Przede wszystkim tym, że nie ma tu najmniejszej otoczki sensacji na tle homoseksualności. Cieszy mnie to bardzo, brakuje pozycji, gdzie główne bohaterki mają normalne życiowe problemy nie związane z tym, że o Jezus Maria, mama się dowiedziała, że jestem lesbijką".
Jednak obawiam się, że to pozytywne wyróżnienie jest nim trochę na zasadzie "na bezrybiu i rak ryba", więc jak w końcu już znalazła się manga jednoznacznie yuri, bez fanserwisu ani dramatu na tle homofobicznego społeczeństwa, to fandom natychmiast upadł przed nią na kolana. Dla mnie jest to przyjemna do przeczytania historia, nawet powiedziałabym relaksująca, z iście harlequinowskim zakończeniem, którym to właściwie jest cały drugi tom. Lukier się z niego aż wylewa, dlatego tym bardziej nie mogę pojąć tych wszystkich opinii "och jakie to smutne". Według mnie autorzy silili się na romantyzm na granicy infantylności i z paroma tekstami typu "och, ona mnie pochwalila... <tu bohaterka prawie mdleje z rozkoszy> nieco przegieli.

Co uważam jeszcze za techniczną wadę mangi, to puste miejsca na chyba połowie ze stron, oraz ledwo co nakreślone tła. Ogólnie sprawia to wrażenie, jakbyśmy mieli do czynienie ze szkicem mangi, gdzie autor zrobił dopracowany scenariusz, narysował postaci, zaznaczył co ma być w tle, a potem osoba odpowiedzialna za te tła rozchorowała się i manga została oddana do druku w niedokończonej wersji.

Mimo wszystko polecam, jak na fandom yuri historia dość ciekawa. Ale bez wielkich emocji.

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie GMT
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat



Web site powered by PostNuke

All characters and trademarks are property of their respective owner. 'Free Soul' copyright belongs to Ebine Yamaji. All the rest by YURI.PL TEAM.