portal
encyklopedia

Comixgrrrlz - komiks kobiecy

WYDAWNICTWO YUMEGARI

WYDAWNICTWO JPF

WYDAWNICTWO WANEKO

WYDAWNICTWO DANGO

WYDAWNICTWO STUDIO JG

WYDAWNICTWO THE COLD DESIRE


Shima Shop

Insomniadub

Wishtown

Anime.com.pl

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 28-02-2015 - 22:30
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Z innej beczki. Kto oglądał serial "True Blood"? Jestem po trzech sezonach i zdarzają sie epizodyczne wątki lesbijskie, a raczej lesbijskie bohaterki, które od czasu do czasu pokazane są z aktualnymi kochankami - niestety w formie porno fanserwisu - chociaż ups, zapomniałam, że przecież dla niektórych to reklama, więc tym bardziej polecam Wink
Anyway, wampirzyca o imieniu Pam ma coś w urodzie z Angeliny Jolie i jakoś nie umiem jej nie lubić Wink

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Lou
Temat postu:   PostWysłany: 01-03-2015 - 12:24
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 05-05-2009
Posty: 364

Nope, słaba reklama bo nie lubię wampirów Wink

A czy ktoś tutaj oglądał dwie polskie produkcje z wątkami les: Pani z przedszkola i Warsaw by night?
Warsaw z tego co widziałam na trailerze i zdjęciach to wątek lesbijski rżnie z Adeli (tak jakby niebieskie włosy były symbolem buntu i lesbijstwa).
Natomiast ciekawi mnie bardzo motyw z Kuleszą w Przedszkolance. U kogoś na facebookowym profilu czytałam, że jest to całkiem zgrabnie poprowadzony wątek. Jak to faktycznie jest?

_________________
Comix Grrrlz - Komiks kobiecy, kobieta w komiksie

I'm the best at what I do... and what I do ain't pretty.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Hokusai
Temat postu:   PostWysłany: 01-04-2015 - 17:15
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 22-05-2012
Posty: 539
Skąd: central Europe
Hmmm. Przyznam ,że widziałem trailer "Pani z przedszkola",który skutecznie mnie zniechęcił- czuję ,ze to rodzaj humoru ,który mnie nie bawi i chyba nawet wątek yuri mnie nie skusi. Z kolei "Warsaw by night " robi wrażenie _ - wnioskując z trailera- dosć ciekawe.
Ale obu filmów nie widziałem , wiec trudno mi sie wypowiadać.
Ostatnio drugoplanowy les wątek widziałem w filmie "Berlin calling".
Nienajgorszy komediodramat o berlińskim muzyku techno, który trafia na odwyk narkotykowy. A wątek Yuri? Dziewczyna głównego bohatera odchodzi od niego ,zeby związac sie z ich wspólną przyjaciółką ( z którą już wcześniej romansowała). Można powiedzieć, że to odwrócenie schematu hetero-zakonczeń w Yuri:) Natomiast osoby ,które zniechęcaja sceny erotyczne biseksualne ostrzegam ,ze - przed definitywnym zerwaniem kobiety z facetem - jest tam scena seksu miedzy całą trójka zainteresowanych.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Midgardsorm
Temat postu:   PostWysłany: 25-07-2015 - 03:49
yin
yin


Dołączył: 17-04-2015
Posty: 50
Skąd: Częstochowa
Temat dawno nie poruszany... Wybieracie się w najbliższym czasie na coś do kina? Najbardziej wyczekiwane przeze mnie premiery to "Marsjanin" Ridley'a Scotta, "Snowden" Olivera Stone'a, "Hateful Eight" Quentina Tarantino i "The Revenant" Alejandro Gonzaleza Inarritu. W międzyczasie wybiorę się najprawdopodobniej na nowe "Mission Impossible".
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Hokusai
Temat postu:   PostWysłany: 27-07-2015 - 14:37
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 22-05-2012
Posty: 539
Skąd: central Europe
Podchwyciłem temat i z ciekawości przejrzałem repertuar kin w najbliższych dniach:)
Nie ukrywam ,ze ma dość zróżnicowane "kubki' smakowe jeżeli chodzi o to ,co lubię oglądać - z równa przyjemnością mogę obejrzeć film z tych wyświetlanych w kinach studyjnych jak i coś czysto rozrywkowego - poza kilkoma gatunkami ,których zdecydowanie nie lubię. przy tym często to ,co chce obejrzeć zależy od np. mojego nastroju w danym dniu:D
Z tego co widzę, czuje ,ze nieźle mogę się bawić na animacji "Emocje" - sympatyczne buźki postaci, intrygujący temat - przy tym nieraz zauważyłem że filmy adresowane do dzieci są nieraz dużo inteligentniejsze i gwarantują ( przynajmniej mnie) lepszą zabawę, niż sporo "dorosłego" kina rozrywkowego.
Ciekawie zapowiada się film pt "Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmysla o istnieniu"
Film drogi , skandynawskie kino - brzmi jak coś co lubię ,choć mam obawy ,ze ten film może dać mi albo dużo satysfakcji albo totalnie mnie zmęczyć.
Jeżeli będę chciał się odmóżdżyć to dużo śmiechu wyczuwam w filmie "Piksele" choć nie wiem ,czy będę na tyle zmotywowany ,żeby iść do kina akurat na niego
Zabawny może być też film "Czego dusza zapragnie" - brytyjska komedia sf ,w której - jak widzę - gra dwóch komików z Monty Pythona , z których jeden reżyseruje - wygląda mi na niezła dawkę freakowskiego angielskiego humoru.


Ostatnio zmieniony przez Hokusai dnia 28-07-2015 - 09:47, w całości zmieniany 1 raz
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 27-07-2015 - 19:51
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Z wymienionych pozycji czekam tylko na "Marsjanina" - jeżeli zrobią coś na poziomie "Grawitacji", która zapierała dech, będzie piękne. Ze swej strony natomiast nie mogę się doczekać na ostatnią część Igrzysk Śmierci. Uwielbiam ten film.

A swoją drogą, dla zainteresowanych, polski film "W ukryciu" z wątkiem lesbijskim jest dostępny na youtubie. Ostrzegam jednak, że przesłanie filmu jest praktycznie antylesbijskie. Znacznie ważniejszy jest tam ogólny motyw wojny i głównej bohaterki, Ester. Na ostatniej scenie w kawiarni nieźle się poryczałam. Bardzo dobry, przejmujący, ciężki film.

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Hokusai
Temat postu:   PostWysłany: 28-07-2015 - 10:02
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 22-05-2012
Posty: 539
Skąd: central Europe
Tak jak Altena mam zarezerwowany czas na ostatnią część "Igrzysk śmierci' .Choć jest to bardzo smutna i w dużym stopniu okrutna historia to cała seria była dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Ale o tej serii pewnie mógłbym rozpisać się w osobnym temacie:P
O filmie "W ukryciu" słyszałem - wahałem się szczerze mówiąc czy chcę to oglądać - z jednej strony lesbijski temat i Magdalena Boczarska - aktorka która podoba mi się jako kobieta:) Z drugiej strony nie lubię tematyki wojennej i okupacyjnej i zazwyczaj ja omijam, poza tym wyraźnie zapowiada się historia bardzo tragiczna, nie oszczędzająca wrażliwości widza, a ja po prostu przyznaje sobie prawo do nieoglądania filmów ,które mogą mnie emocjonalnie "pozamiatać' na resztę dnia albo nawet kilka najbliższych dni.
Do tego z tego co piszesz Alteno film ma wydźwięk antylesbijski, więc wygląda na to ,ze jednak sobie ten film daruję.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 28-07-2015 - 20:54
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Film jest faktycznie bardzo smutny, ogólnie ciężki psychologicznie, bez drastycznych scen. Też mi się aktorki podobały, obie uważam za świetne. Również nie przepadam za tematyką wojenną, czego wyjątkiem jest "Europa Europa" Agnieszki Holland, wspaniały i budujący nawet film, chociaż podobnie trudny i nie na wielokrotne oglądanie.
Hunger Games za to mają swoisty "power" , lubię takie filmy z wielkim rozmachem, zapierającymi dech efektami. Ale już sam pomysł i gra aktorska, plus muzyka i zdjęcia, dały mi po emocjach od pierwszych minut, przez te filmy przekopałam się przez trylogię i nie żałuję. Uważam filmy za lepsze od książek Suzanne Collins, przeszkadza mi narracja w pierwszej osobie, bez filmu szybko bym się znudziła, a Katniss nie wzbudza jakiejś wielkiej sympatii. Ale kilka scen autorce udało się bezbłędnie i za to warto do tych książek zajrzeć.

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Hokusai
Temat postu:   PostWysłany: 29-07-2015 - 14:26
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 22-05-2012
Posty: 539
Skąd: central Europe
"Europa Europa" - widziałem ten film wiele lat temu i pamiętam, że był interesujacy i "gęsty' choc nie jestem pewien czy dzisiaj chciałbym do niego wrócić.
Co do "Igrzysk..." - jedną z rzeczy która mi sie tam spodobała był fakt, że te właśnie widowiskowe efekty były -jak na kino hollywoodzkie - dawkowane oszczędnie, podporządkowane fabule a nie odwrotnie. W zasadzie po obejrzeniu większosci - skądinąd zupełnie dobrych filmowych superprodukcji ( jak np. "Hobbit") miałem wrażeneie przytłoczenia, znużenia efektami pod którymi sama fabuła czy postacie, charaktery w jakis sposób giną , a same te superwidowiskowe sceny wręcz nuzyły mnie zamiast robic wrażenie.
W "Igrzyskach..." tego odczucia nie miałem. Na pierwszym planie widziałem postacie, charaktery ,emocje i moze nie jakoś bardzo odkrywczą ale interesującą wizję świata przyszłosci i jego sytuacji społeczno politycznej. Pewna "asceza ' świata przedstawionego też wychodziła mu na dobre według mnie.
Przy tym przekonujące postacie - żywe, wychodzące poza schematy "typów". Przynznam, że niedługo przed "Igrzyskami..." obejrząłem po latach "Matrixa", którego nigdy nie lubiłem, a teraz spodobał mi sieę jeszcze mniej niz poprzednio i porównujac dwa filmy o podobnej tematyce (totalitaryzm przyszłosci, podziemny ruch oporu") -" Igrzyska ..." pokazały wizję dużo bardziej dojrzałą ,wielowymiarową (porównuję chocby prezydent graną przez Julianne Moore - postac z krwi i kości ,idealistka ale też pragmatyczny polityk, w zasadzie niejednoznaczna i trudna do zaszufladkowania bohaterka - z tym koszmarnie irytujacym Morfeuszem i jego pretensjonalnym pseudomistycyzmem)


Ostatnio zmieniony przez Hokusai dnia 30-07-2015 - 10:45, w całości zmieniany 3 razy
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 29-07-2015 - 23:40
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Chyba mam na myśli to samo, mnie walnął po emocjach już początek. Atmosfera obozu koncentracyjnego, napięcie. No i dwie główne aktorki, tak Katniss jak Prim były po prostu genialne. Widziałam dwa razy i dwa razy miałam łzy w oczach jak Katniss jej poprawiała bluzkę i chwilę potem po losowaniu.
Z kolei w książce ujęły mnie plastyczne opisy głodujących ludzi z początku. Oraz w trzecim (chyba?) tomie śmierć tej kobiety, która się na arenie kamuflowała, a konkretnie scena, w której Peeta opowiadał jej o kolorach. Widać po tych drobiazgach jaka książka jest nierówna. Niektóre fragmenty udały się Collins genialnie, inne czyta się po łebkach.
Wracając do filmu - tak, Coin jest cudowna! Po raz kolejny zasługa aktorki. W książce nie zwracałam na nią aż takiej uwagi, tutaj ma taką charyzmę, że z pewnością bym się nabrała Wink To kolejny typ postaci jak Altena z Noir, aż mam ochotę przekopać ffnet za jakimś fanfikami z pairingiem Katniss/Coin^^

Co do Matriksa - lubię pierwszą część i na tym koniec. Co ma w sobie takiego trzecia, że po trzykrotnym obejrzeniu NADAL nie wiem, jak się zakończyło? Tak się potwornie nudziłam, że nie mogłam utrzymać uwagi na treści.

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Hokusai
Temat postu:   PostWysłany: 30-07-2015 - 11:27
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 22-05-2012
Posty: 539
Skąd: central Europe
( Przepraszam za te straszne literówki w poprzednich postach. Zazwyczaj gdy mam do napisania dłuższy post klikam go pospiesznie i od razu wysyłam , potem w juz wysłanym edytuję literówki. Tym razem miałem jakiś problem z komputerem - nie chciała mi się wyswietlic wysłana wiadomosć - stąd literówki mogłem poprawić dopiero następnego dnia ).

Scena z "Igrzysk..." o której piszesz, rzeczywiście ma w sobie dużo napięcia,i ciężaru - nie diziwe się, że miałaś łzy w oczach
Rzeczywiście ,w tym filmie emocje są bardzo silne w zasadzie cały czas, co czasem bywa wręcz trudne dla widza. Rozładowywane są czasem przez kilka postaci o bardziej "komediowym'" zacięciu jak Haymitch ,czy Effie , które z kolei też nie są typowymi "postaciami do śmiechu" ale pełnymi charakterami . Zresztą ich komizm też jest tak naprawdę smutny , w końcu u Haymitcha wynika w dużej mierze z uzależnienia od alkoholu ,a Effie - jak rozumiem - tworzy sobie pewną "maskę" żeby nie dostrzegać przykrej rzeczywistości)
Nie znam ksiażek więc nie mam tu porównania, nie wiem np. jakie były poszczególne postacie w wersji ksiazkowej i czy rózniły się od filmowych. Inna sprawa, ze aktorka klasy Julianne Moore na pewno potrafi ozywic postać ,która w ksiazce mogła neie być szczególnie barwna.
W ogóle jezeli chodzi o grę aktorską to jest w tym filmie kilka rewelacyjnych ról. (brawurowy prezenter Caesar Flickerman )
Coin i Katniss -nie pomyślałem o tym ,ale to rzeczywiscie mógłby być bardzo interesujacy pairing. Z ciekawości wklikałem to w google ale nic nie znalazłem. Moze kwestia czasu...
Atmosfera obozu - cosś w tym jest - zauważyłem ,ze scenografia i kostiumy filmu w elementach zwiazanych z rządem i Kapitolem nawiązują w duzej mierze do totalitaryzmów lat 30-stych (architektura, mundury) , z kolei dystrykty i "zwykłe życie" mam wrazenie że inspirowane jest realiami Ameryki z czasów Wielkiego Kryzysu.

Wracając do Matrixa - zeby tak zupełnie go nie "trollować" - podobały mi się tam sceny z postaciami będącymi personifikacjami programów - "Wyrocznia", "Architekt", "Kolejarz" - były to według mnie wątki najlepsze w całym filmie. Jakiś czas temu rozmawiałem o "Matrixie" z Sunaterem i wyjaśnił mi ,że jest tam sporo nawiazań do subkultury hakerów poruszajacych sie po "szarej strefie" internetu. W sumie gdyby z "Matrixa" wyrzucic cały ten Syjon, wojne z maszynami ,cały ten łatwy niby-mesjanizm a rozbudować właśnie ten wątek podrózy grupy hakerów po dziwnych "lokacjach" w odrealniony sposób przypominajacych zwykły wspólczesny swiat mógłby powstać bardozo ciekawy film - cos w rodzaju współczesnej "Alicji w krainie czarów".
Szczerze mówiac też nei wiem jak ten film naprawdę sie skonczył:D - trzecia część utonęła w odmóżdżajacej - i dla mneie -. tak jak dla Alteny strrrasznie nużącej - strzelance : P
(pamietam ,ze Ursula Le Guin napisała kiedyś, ze ogladająć niektóre filmy akcji ma wrażenie ,ze im więcej sie w nich dzieje ,tym mniej sie tak naprawdę dzieje)
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 30-07-2015 - 13:56
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Ja też robię literówki, spoko;)

W Hunger Games ten symboliczny gest dłoni kojarzył się wielu z mojego otoczenia z gestem Solidarności z lat 80tych. Podobno w Tajlandii rząd go zakazał, po tym jak studenci przyswoili go sobie w ramach cichego protestu na władze Very Happy Filmy potrafią mieć silny wpływ na ludzi. W Igrzyskach udało im się dotrzeć do emocji tłumu, ogólnego buntu przed uciskającą elitą bogatych i rosnącą frustracją biednych, jakby tak przełożyć dysktrykty na kraje trzeciego świata, można by dostrzec pewne analogie. Ale co w Igrzyskach jest cudowne, to ukazanie, jak jedna osoba może stać się symbolem rewolucji. Tym ciekawsze, że Katniss w tym wszystkim jest bierna, ale ludzie chcą w niej widzieć zbawienie i stawiają ją na piedestale, czy jej się to podoba czy nie. Przecież to samo Polska zrobiła z Wałęsą, co musiał skakać przez płot dwa razy (bo już ponoć szedł do domu, zawołali go z powrotem jak się tłum rozkręcał Very Happy)

Matriks byłby o wiele lepszy, gdyby zakończono na pierwszym filmie. Ja nawet nie kojarze, kto to jest kolejarz XD Wyrocznia z tego wszystkiego też chyba podobała mi się najbardziej.

Wracając do innych wymienionych filmów. "Hobbita" bardzo lubię, ale jako czystą komedię. Uwielbiam te wszystkie szczególiki, Radagasta i jego zwierzątka, boskie teksty krasnoludów ("that would be the door" już nam w domu stało się przysłowiem). Do tego twarz Sherlocka w rysach Smauga - cudo Very Happy Te filmy, Władcę zresztą też, oglądam dla rozrywki, zrobione są z wielkim rozmachem, ale, może ileś lat temu miałam na tyle emocjonalny stosunek do świata Tolkiena, że nastrój mi sie udzielał, to teraz na większości scen pękam ze śmiechu. Albo ekscytuję się urodą Kate Blanchet XD

Ale pytanie do ogółu fandomu. Kto obejrzał "Man of Steel"? Straszne dno, czy można się zabawić?

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Midgardsorm
Temat postu:   PostWysłany: 31-07-2015 - 01:37
yin
yin


Dołączył: 17-04-2015
Posty: 50
Skąd: Częstochowa
Dla mnie pierwsza część "Matrixa" jest w piątce najlepszych filmów jakie w życiu widziałem - oglądałem go na kasecie VHS niedługo po tym, jak na nie wyszedł. Późniejsze części zepsuły nijako dziedzictwo tego tytułu. O ile dwójka była jeszcze w miarę spoko, to trójka była absolutną porażką.

Nie ma jednak chyba żadnej trylogii, w przypadku której wszystkie trzy części byłyby dobre i trzymały w miarę równy poziom. Jedynym wyjątkiem, jaki przychodzi mi do głowy jest "Kuroko no Basket" - no ale to nie film. "Matrix" miał sytuację o tyle trudniejszą, że jedynka zawiesiła poprzeczkę zbyt wysoko. Choć może raczej chodzi tutaj o to, iż na początku było to po prostu coś nowego, a przy drugim podejściu pomysł nie wydawał się już ludziom tak świeży. To samo na przykład można powiedzieć o drugiej części "Sin City".
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Soniasonia
Temat postu:   PostWysłany: 31-07-2015 - 13:52
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 10-10-2009
Posty: 416

Mnie tam "Igrzyska Śmierci " znudziły. Ot, kolejna kopia "Battle Royale", tym razem w konwencji mrocznego shojo. "Kosgłos" jest lepszy od wcześniejszych części, ale jakoś mnie nie powalił. Co zaś do "Człowieka ze stali", to go nie oglądałam, ale z całym szacunkiem, wszystkie filmy o najbardziej kultowych superbohaterach (Superman, Batman, Spiderman) są beznadziejnie denne i uważam, że nie ma sensu ich oglądać. Wyjątkiem jest trylogia o Mrocznym Rycerzu, ale ona z kolei była reklamowana jako coś zrywajacego z konwencją, więc to raczej wyjatek potwierdzający regułę.

_________________
Bez ładu i składu XD
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Altena
Temat postu:   PostWysłany: 31-07-2015 - 14:22
Q
Q


Dołączył: 20-09-2005
Posty: 1284
Skąd: Germany
Well, Igrzyska i inne to kwestia co kogo emocjonalnie porusza. Masz widać wrazliwość na innego rodzaju przekazy. Filmy o Superbohaterach - mam do nich dużą słabość, nawet jak są jedynie fanserwisem. Ale np. pozycji typu Batman i Robin czy Superman powraca i ja nie trawię, bo są boleśnie płytkie. Lubię za to Spidermanów, wszystkich, mimo, że tytułowy bohater to kretyn. Nowych Batmanów też lubię, zwłaszcza ten z Jokerem. Adj Man of Steel mówią, że ładny wizualnie, stąd się zastanawiam.
Adj. Matrixa jeszcze - to prawda, kiedy weszła pierwsza część, miała rozmach, a pomysł robił wrażenie. Teraz w co drugim dystopijnym filmie czy anime mamy kogoś lub coś zamykających ludzi w inkubatorach i żywiących się nimi, to robi się już nudne.

_________________
https://www.fanfiction.net/s/11781846/1/The-Queen-Of-Narnia
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Midgardsorm
Temat postu:   PostWysłany: 31-07-2015 - 15:59
yin
yin


Dołączył: 17-04-2015
Posty: 50
Skąd: Częstochowa
Jeśli chodzi o filmy o superbohaterach, to mi podobały się chyba jedynie "Watchmen" i animacja "Green Lantern: First Flight". Czekam jednak na "Deadpoola" oraz "Gambita", bo to mój ulubiony z X-Menów.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Soniasonia
Temat postu:   PostWysłany: 31-07-2015 - 18:05
yin-yang
yin-yang


Dołączył: 10-10-2009
Posty: 416

Jestem bardzo sceptyczna odnośnie filmów o superbohaterach z -manem w tytule z tego samego powodu z którego z reguły nie oglądam kolejnych adaptacji "historii, które wszyscy znacie" (baśnie, Biblia, "Romeo i Julia" itd) - ponieważ fabułę wszyscy mniej lub bardziej znają, twórcy wychodzą z założenia, że nie muszą się męczyc, wymyslając coś nowego, bo widzowie lubią to co znają, więc i tak przyjdą. Detective Comics, do którego należą prawa do Batmana i Supermana, wychodził z tej koncepcji (przynajmniej jeśli chodzi o filmy i serie live action - niektóre kreskówki mają świetne) i stosował ją nawet do mało znanych bohaterów jak Green Latern, co skutkowało brakiem sequeli. Marvel, główny konkrent DC na rynku amerykańskim, przyjął inną strategię, a mianowicie robienia filmów o postaciach mniej znanych, ale robienia ich w taki sposób, by przybliżyc postac widzom i sprawic, by ich zafascynowała. Ich filmy są skupione bardziej na postaciach i świecie przedstawionym niż na akcji (chociaż jednocześnie zarabiają krocie na typowym einkopfie akcji jakim jest Spiderman), a ich najnowsza seria filmów o superbohaterach skierowana jest do odbiorcy żeńskiego, co widac po akcentowaniu elementów fabuły, doborze aktorów, estetyce oraz typu fanserwisu (u Marvela jest niewiele fanserwisu kobiecego, natomiast dużo ujęc umięśnionych męskich klat i pleców, pokazanych w sposób jednoznacznie fanserwiśny). "Thora" ogląda się jak magical girls po zmianie płci - w drugiej części aż czekałam, kiedy pojawi się "Moonlight Legend" XD Moim ulubionymi filmami o superbohaterach jest cykl o Kapitanie Ameryce. Jest... bardzo nietypowy. Zupełnie niepodobny do filmów z tego gatunku. Nie potrafię dokładnie powiedziec, dlaczego, to zbiór bardzo wielu elementów. "Pierwszy bohater" jest świetny, a "Zimowy żołnierz" genialny.

_________________
Bez ładu i składu XD
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie GMT
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat



Web site powered by PostNuke

All characters and trademarks are property of their respective owner. 'Free Soul' copyright belongs to Ebine Yamaji. All the rest by YURI.PL TEAM.